Biały śpiew a śpiew tradycyjny

warsztaty śpiewu białego

Ostatnio otrzymaliśmy komentarz (na naszych mediach społecznościowych) o treści: biały śpiew nie istnieje. Do tego komentarza chcielibyśmy się odnieść.

Przede wszystkim warto rozdzielić dwa obszary: technikę emisji głosu oraz kontekst
kulturowo-muzyczny. To, co potocznie nazywa się „białym śpiewem”, można rozumieć
jako specyficzny sposób wydobywania głosu- jasny, otwarty, często donośny, naturalny. Jest to technika, która może występować nie tylko w tradycji ale i tradycja nie musi być praktykowana przy użyciu tego rodzaju technik.

Muzyka tradycyjna natomiast jest pojęciem znacznie szerszym. Obejmuje repertuar,
funkcje społeczne, kontekst wykonawczy, język, styl ornamentacji, a także właśnie sposób emisji głosu- ale tylko jako jeden z wielu elementów. Co istotne, emisja w muzyce tradycyjnej nie jest uniwersalna. Różni się w zależności od regionu, a nawet konkretnej wsi czy wykonawcy. Inaczej śpiewa się na Kurpiach, inaczej na Kujawach, a nawet w obrębie samej Wielkopolski, z której pochodzimy, można wyróżnić mnogość stylów wykonawczych. Już sama Jadwiga Sobieska zwróciła uwagę na np. tempo śpiewania, które zmienia się wraz z obszarem Wielkopolski, np. na Biskupiźnie śpiewa się szybciej niż u nas, na północ od Poznania.
A wracając do meritum- próba ujednolicenia tych zjawisk pod jedną etykietą „białego
śpiewu” prowadzi do uproszczeń. Dlatego właśnie twierdzenie, że „biały śpiew nie istnieje”, można rozumieć jako sprzeciw wobec traktowania tej nazwy jako autonomicznego, spójnego systemu muzycznego. Nie istnieje on w takim sensie, w jakim istnieją konkretne tradycje lokalne. Istnieją natomiast różne sposoby emisji głosu, które bywają do siebie podobne i które współcześnie opisuje się wspólnym terminem- często właśnie „biały śpiew”.

Problem pojawia się wtedy, gdy pojęcia te zaczynają być używane zamiennie. Mówienie, że ktoś „śpiewa na biało”, nie jest równoznaczne z tym, że wykonuje muzykę tradycyjną w jej autentycznym kontekście. Z drugiej strony, wykonywanie muzyki tradycyjnej nie zawsze wiąże się z użyciem tej konkretnej emisji- bo tradycje wokalne są znacznie bardziej zróżnicowane, niż sugerowałaby to popularna narracja.
Jednocześnie nie ma żadnego powodu, by oddzielać te dwa obszary w sposób sztywny.

„Biały głos” jako technika może być z powodzeniem wykorzystywany w muzyce
tradycyjnej- i często jest, zarówno w praktykach wiejskich (tam, gdzie taka emisja była naturalna), jak i we współczesnych rekonstrukcjach czy interpretacjach scenicznych. Może też funkcjonować poza nią: w teatrze, muzyce eksperymentalnej czy edukacji wokalnej.
Z naszej perspektywy powiedzielibyśmy , że popularność terminu „biały śpiew” wynika z potrzeby uproszczenia i szybkiej komunikacji. Grupuje on w sobie wszelkie różne
skojarzenia dotyczące tematu wsi, ludowości, folkloru, szczególnie dla odbiorcy nie
związanego w żaden sposób z nurtem tradycyjnym. Dlatego warto go wykorzystywać
przekazując treści związane z naszą tradycją, tak aby nieświadomy istnienia tego
świata odbiorca trafił nie tylko na pewien rodzaj estetyki, ale również na wartość
kulturową, społeczną i historyczną.

Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy etykieta zastępuje rzeczywiste rozumienie
zjawiska. Jeśli więc chcemy mówić precyzyjnie, warto zachować rozróżnienie: „biały śpiew” jako skrót myślowy opisujący technikę emisji, rodzaj estetyki oraz muzyka tradycyjna jako złożone, regionalnie zróżnicowane głębokie doświadczenie. Te dwa obszary mogą się przecinać, ale nie są tożsame.
A co wy sądzicie na ten temat?

Zapisz się na warsztaty i zobacz jak było na poprzednich:


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *